Design dla konesera Responsible care

Hollywood Regency & California Style, czyli kolejny odcinek cyklu „Filmowe wnętrza”

Data publikacji: 24-04-2014 Ostatnia aktualizacja: 25-04-2014

Tym razem pewien film – już, już zdradzamy tytuł – Samotny mężczyzna – sprowokuje u nas na blogu rozważania o pewnym architektonicznym stylu, zwanym Hollywood Regency.

Debiut reżyserski projektanta mody Toma Forda, oprócz przejmującej historii, to także uczta estetyczna dla wszystkich fanów designu, zwłaszcza tego z Kalifornii.

http://latimesblogs.latimes.com/home_blog/2010/02/oscar-snubs-a-single-mans-stunning-interiors.html

Akcja filmu osadzona jest w latach 60. ubiegłego stulecia i  rozgrywa się, w większości, w dwóch przestrzeniach.

Główny bohater, George (Colin Firth) mieszka w monochromatycznej (wręcz ascetycznej) rezydencji. W  oryginale (pozafilmowym świecie), to ikona architektury tamtych czasów – Schaffer Residence - zaprojektowana w 1949 roku przez John’a Lautnera. Jak tłumaczy Amy Wells, dekoratorka planu, pozbawione koloru wnętrza mają podkreślać pustkę życiową, w jaką wpadł  bohater. Dodatkowo, designerka postawiła na naturalne drewno, beże i dodatki „z epoki”. I tak, w przypadku sypialni (zdjęcie poniżej) są to: ceramiczne i drewniane lampy, abstrakcyjne rzeźby oraz modernistyczna płaskorzeźba w roli obrazu.

 http://latimesblogs.latimes.com/home_blog/2010/02/oscar-snubs-a-single-mans-stunning-interiors.html  http://latimesblogs.latimes.com/home_blog/2010/02/oscar-snubs-a-single-mans-stunning-interiors.html

Drugi plan wydarzeń, i o nim dziś szerzej, to  luksusowy dom Charley (Julian Moore), przyjaciółki Gerorge’a. Stoi on w pełnej opozycji do pierwszej willi. Jest to w 100% kobiece wnętrze (można nawet powiedzieć, że ultrakobiece). Dominuje w nim różowa kolorystyka, a całość wystroju to modelowy styl Hollywood Regency, który i w tym wnętrzu flirtuje m.in. z wpływami sztuki z Azji, czy północnej Afryki.

Estetyka Hollywood Regency narodziła się poprzez pracę takich architektów jak Dorothy Draper, Elsie de Wolfe, and William (Billy) Haines, którzy pracowali dla filmowych gwiazd w okresie rozkwitu przemysłu filmowego, poczynając od lat 30. aż do lat 60. dwudziestego wieku.

Styl ten najprościej można nazwać eklektycznym, ze szczególnym umiłowaniem do błyszczących i lakierowanych lub lustrzanych powierzchni. Z dodatków bardzo dużą rolę odgrywały kryształowe żyrandole, luksusowe tkaniny, akcenty ze skór zwierzęcych i futer (też sztucznych) oraz oczywiście – sztukateria. Jeśli chodzi o kolory, to stawiano wtedy na ich wyraźne bloki – różowe, czarne, turkusowe, żółte oraz klasyczne połączenie black & white.

Teraz pora powrócić do filmu i toaletki Charley. Zdjęcie tego wnętrza to esencja stylu Hollywood Regency.  Popatrzmy i zachwycajmy się Laughing

http://latimesblogs.latimes.com/home_blog/2010/02/oscar-snubs-a-single-mans-stunning-interiors.html

 

Dzisiaj styl ten, zwany też Hollywood Glamour, powraca i na nowo inspiruje.

Wiele dekoratorów mówi, że to nowa interpretacja współczesnej klasyki.

Nam się podoba.  A Wam? I nie tylko, przez obecność sztukaterii Wink

 

Kilka przykładów poniżej:

http://www.designloversblog.com/design-and-decoration/hollywood-regency-revamped/


www.pinterest.com www.pinterest.com

www.pinterest.com murator.pl

 www.pinterest.com

źródło: L.A. Times, designloversblog.com

Komentarze:



Odwiedzona przez Ciebie strona internetowa korzysta z tzw. cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zamknij komunikat.